Kolejne sondaże wskazują na niechęć polskiego społeczeństwa do przyjmowania imigrantów, a idący pod nacjonalistycznym hasłem „Polska dla Polaków” Marsz Niepodległości osiąga duży sukces i zbiera około 70 tysięcy uczestników.

Choć wydawać by się mogło, że są to symptomy poważnego zwrotu Polaków w stronę radykalnej prawicy, przeczą temu jej wyniki wyborcze – w wyborach do Parlamentu Europejskiego Ruch Narodowy zebrał 1,5% głosów, jedynie 0,5% Polaków chętnie widziałoby Mariana Kowalskiego jako prezydenta, partia KORWiN nie dostała się do Sejmu, zaś obecna w nim grupa narodowców sukces zawdzięcza jedynie charyzmie swego lidera, Pawła Kukiza. Musimy także pamiętać o pozytywnych doświadczeniach współistnienia polskiego społeczeństwa z obecnymi w kraju od dawna mniejszościami, takimi jak choćby Ukraińcy.

Nie oznacza to jednak, że nie musimy być czujni. Zwiększające się obawy przed napływem imigrantów tworzą podatny grunt dla radykalnej retoryki. Skrajną prawicę trzeba monitorować, nie pozwalając jednocześnie na całkowite wypchnięcie jej poza margines debaty publicznej, gdzie zradykalizuje się jeszcze bardziej.

Cały tekst Łukasza Jurczyszyna dla Liberté!

 

Liberte