Zbliżające sie wybory prezydenckie niewątpliwie wymuszają na Rosji utrzymywanie w ryzach sytuacji wewnętrznej. I pozornie, jak pokazują sondaże, wszystko wydaje się być pod kontrolą, bo poparcie dla Władimira Putina wciąż pozostaje bardzo wysokie. Jednak marcowe protesty, które przyciągnęły rzesze ludzi, wysyłają inne sygnały. A wszystko za sprawą 50-minutowego filmu, opublikowanego przez Fundację Walki z Korupcją Aleksieja Nawalnego, pokazującego ukrywany majątek premiera Dmitrija Miedwiediewa. Opublikowany w internecie materiał śledczy, trafił już do 20 mln ludzi i znacząco rozjuszył mieszkańców Rosji.

Co warto podkreślić i co na pewno spędza sen z powiek rządzącym na Kremlu to niska średnia wieku protestujących i fakt, że nie byli to jedynie mieszkańcy Moskwy. Sytuację na pewno zaognia również pogarszający się stan gospodarki i słabnący „efekt krymski”- pisze Wojciech Konończuk. Ponury obraz rosyjskiej rzeczywistości dopełniają coraz mniej realne wizje wspaniałego porozumienia z nową amerykańską administracją Donalda Trumpa, szczególnie w obliczu ostatniego rozszerzenia sankcji na kolejne rosyjskie firmy.Kremlowscy eksperci od manipulacji masową świadomością muszą więc wymyślić coś innego” – pisze Konończuk.

Cały tekst Wojciecha Konończuka jest dostępny na stronie „Tygodnika Powszechnego”.