Od przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość w listopadzie 2015 roku wiele się w Polsce zmieniło. Nowy rząd realizuje swój program pod hasłem „dobrej zmiany”, co spotyka się tak z uznaniem jak i krytyką części społeczeństwa. Spór, po raz pierwszy tak otwarty, wybuchł również w kwestii polityki wschodniej, realizowanej przez kierowany przez Witolda Waszczykowskiego resort spraw zagranicznych.

Spór to jednak szczególny, brak bowiem zgody, czy coś się w polskiej polityce wschodniej zmieniło a jeżeli tak, to w jaką stronę. Spojrzenie na obszary szczególnie istotne i emocjonujące pozwala wszakże stwierdzić, że nowy rząd kontynuuje zarówno dobre jak i złe, czy też nieskuteczne, działania ekipy PO-PSL. Nie sposób jednak powiedzieć, by kontynuowano paradygmat polityki wschodniej nakreślony w paryskiej „Kulturze” przez Jerzego Giedroycia. Od lat bowiem Polska w sprawach zagranicznych realizuje doraźną Realpolitik, nie zaś długoterminowe, strategiczne koncepcje oparte na wartościach.

Nie widać ani dobrej, ani złej zmiany w podejściu Warszawy do polskiej mniejszości (lekceważącym), Ukrainy (dialog historyków, brak politycznej woli rozwiązania kwestii spornych) czy Rosji (doraźne kontakty dyplomatyczne i handlowe, brak dialogu politycznego).

Cały tekst Łukasza Jasiny jest dostępny w serwisie Eastbook.eu.

eastbook