Dla portalu se.pl Michał Bilewicz o społecznych uwarunkowaniach budowania i destrukcji portretu Lecha Wałęsy w kontekście teczek z szafy generała Kiszczaka.

Ostatnio mój zespół badał, jak ludzie wyjaśniają przeszłość. Otóż zawsze robimy to w sposób chroniący interes naszej grupy czy formacji. Jeśli źle zachował się ktoś z „naszych”, to szukamy wyjaśnienia w zewnętrznych okolicznościach: współpracował, bo został zmuszony, bo widział śmierć kolegów, a poza tym trwało to krótko.

Jeśli niemoralnie zachował się ktoś „od nich”, to wtedy doszukujemy się przyczyn w złym charakterze czy osobowości: jest zdrajcą, człowiekiem podłym, podatnym na kontrolę i manipulację.

Se.pl_logo