Iwan Preobrażeński nie zgodził się z tezami niedawnej analizy Ośrodka Studiów Wschodnich, której autorzy uważają, że Rosja celowo dąży do destabilizacji w regionie aby móc dowieść swojej kluczowej roli jako jedynego potencjalnego moderatora procesu pokojowego. „Rosyjska dyplomacja upadła”, zauważa politolog. Kreml, jego zdaniem, nie ma narzędzi do prowadzenia polityki zagranicznej, która została całkowicie zdominowana przez sprawy krajowe, a ostatnie wydarzenia na Kaukazie dowodzą jedynie utraty kontroli Moskwy nad biegiem zdarzeń.

Paradoksalnie, obie strony konfliktu o Górski Karabach szukają inspiracji w niedawnej aneksji ukraińskiego Krymu przez Rosję, choć wyciągają z niej różne wnioski. Armenia, że w „obronie” żyjących w Karabachu Ormian może włączyć go w skład swojego kraju, Azerbejdżan – że Górski Karabach, jako terytorium historycznie azerskie, znajdować się winien w jego granicach. Rozwiązania konfliktu nie widać.

Na koniec, Preobrażeński rysuje niepokojącą wizję kolejnych konfliktów, które wybuchać mogą na rubieżach dawnego imperium radzieckiego wskutek faktycznej kapitulacji Rosji jako zwornika regionu.

Cała rozmowa Iwana Preobrażeńskiego dla „Krytyki Politycznej” jest dostępna tu: [LINK].

 

Krytyka Polityczna