Uberkapitalistyczne państwo

Jak funkcjonuje Uber tłumaczyć nie trzeba. Każdy o nim słyszał, ba! niemal każdy korzystał z niego chociaż raz. Pozornie przyjazna dla podróżujących aplikacja, nowatorska i dostępna. A to tak naprawdę kwintesencja współczesnego kapitalizmu.

Uberkapitalistyczne państwo

Polska mowa nienawiści

W ostatnich latach mowa nienawiści upowszechniła się w polskim dyskursie publicznym na niespotykaną wcześniej skalę. Winę ponoszą za to politycy, media, niski poziom edukacji i pozbawiony jakiejkolwiek kontroli Internet.

Polska mowa nienawiści

Skręt w prawo

Młode pokolenie przechodzi właśnie na prawicowo-nacjonalistyczną stronę. I to jest fakt. Potwierdzają to tak badania, jak i wyniki wyborów. Gdyby w 2015 głosowali tylko obywatele do 30 roku „polska młodzież wybrałaby prawdopodobnie najbardziej radykalny rząd w Europie” – pisze Jakub Dymek.

Skręt w prawo

Zmierzch putinizmu?

Rosja stoi przed nie lada wyzwaniem. I tym razem nie dotyczy ono wcale sytuacji zagranicznej, a własnego podwórka, na którym wyrasta pokolenie, które zaczyna kwestionować porządek proponowany przez Moskwę.

Zmierzch putinizmu?

Pięć tez o Rosyjskim Mirze

Debata nad poprawnym użyciem określeń „rosyjski” i „ruski” trwa nie od dziś. Zastąpienie określenia ruski mir przez rosyjski, które tak naprawdę pozbawione jest mocnego zabarwienia kolonialnego wydaje się być właściwym zabiegiem. Pytanie czy Rosjanie są gotowi na ten ruch?

Pięć tez o Rosyjskim Mirze

Klub PL_RU jest forum wymiany myśli i współpracy pomiędzy przedstawicielami młodego pokolenia polskich i rosyjskich ekspertów, publicystów i działaczy.

Wśród ponad setki uczestników Klubu znajdują się zarówno politolodzy, socjologowie, ekonomiści, jak i historycy idei, artyści czy antropolodzy kultury. Spotkania Klubu odbywają się dwa razy w roku w siedzibie Fundacji Batorego w Warszawie, a każde z nich poświęcone jest odrębnemu problemowi, zarówno z dziedziny polityki wewnętrznej, jak i międzynarodowej. [Czytaj więcej]

Czy lewica uratuje nam Europę?

Unia Europejska stoi na zakręcie – targana kryzysem strefy euro, falą uchodźców i Brexitem, nigdy nie będzie już taka jak przedtem. To paliwo dla eurosceptycznej narracji PiS. Wobec niezrozumienia istoty integracji europejskiej przez prawicowo-liberalną opozycję, otwiera się pole dla lewicy. To ona jest ostatnią nadzieją by obudzić w Polakach euroentuzjazm.


W co gra rosyjska opozycja?

Rosyjska opozycja nie ma łatwo. Jest krytykowana z każdej strony: a to za chęć przejęcia władzy (jakby mógł być inny cel działań polityka?), a to za to, że tak naprawdę wygodnie jej funkcjonować w obecnym systemie politycznym Rosji.


Kogo obawia się Władimir Władimirowicz?

„Jakiegoś człowieka, który nikogo nie interesuje, którego nikt nie popiera” – żartuje Paweł Puczkow w rozmowie z Martą Tomaszkiewicz („Newsweek Polska”). Na Kremlu bowiem ze zdrowym rozsądkiem wygrywa myślenie magiczne, każące o Aleksieju Nawalnym nie mówić, nie myśleć i udawać, że ten lider pozasystemowej opozycji w ogóle nie istnieje.


Przyczyny i przebieg współczesnych rewolucji

W dzisiejszych czasach zalewają nas zewsząd informacje o kolejnych „rewolucjach”: w produkcji okien, samochodów i smartfonów, które pojawiają się niemalże w tej samej linijce co informacje o dramatycznych wydarzeniach na kijowskim Majdanie czy też informacje nt. tak zwanej „arabskiej wiosny”.


„Nowy populizm” jako wyzwanie i obszar możliwości

Historia nie rozwija się liniowo – od czasu do czasu zdarzają się „odpływy”. I siła kolejnego odpływu – z powrotem ku porządkowi liberalnemu oraz nowoczesnemu systemowi organizacji społecznej – będzie prawdopodobnie proporcjonalna do szkód wyrządzonych dziś przez populistów.


Czy to, co dzieje się na Zachodzie i w Rosji, można uznać za rewolucje?

Jeśli upieramy się przy „rewolucyjności” obecnych zmian, to powinniśmy je porównywać (czy raczej zderzać) z czymś typologicznie pokrewnym. A przemiany 1968 roku i obecne wykazują podobieństwa co najmniej w dwóch aspektach: 1) w obu obecny był patos antysystemowy; 2) na arenie politycznej pojawiły się siły, którym wcześniej proponowano jedynie milczące wpisanie się w istniejący konsensus.